Fotograf

Był to piękny letni poranek, taki sam jak każdy inny. Szedłem wtedy jedną z mniej uczesanych dróg miasta, gdy zauważyłem duży tłum wiwatujących ludzi w pobliżu jednego z okolicznych kościołów. Postanowiłem zobaczyć, co się tam wyprawia i poszedłem w ich stronę. Kiedy tam dotarłem zobaczyłem parę młodą oraz fotografa robiącego zdjęcia ślubne. W mig zrozumiałem co się tu wyprawia i nie chcąc nikomu wchodzić w drogę oddaliłem się od tego zbiorowiska jak najszybciej. Nie mając dużo do roboty dumałem..

2012-01-20